Gdy pies się drapie

Problemy dermatologiczne związane ze świądem to jedna z najczęstszych przyczyn wizyty u lekarza weterynarii. Właściciele psów nie zawsze wiedzą że ze świądem zazwyczaj można łatwo walczyć w domu.

 

Najważniejsze pytanie brzmi- jakie są najczęstsze przyczyny tego że pies zaczyna się drapać? Poniżej przedstawimy najważniejsze i najczęściej pojawiające się sytuacje prowadzące do świądu skóry. Z oczywistych przyczyn nie będziemy w stanie ująć tu wszystkich chorób dermatologicznych.

 

1. Pasożyty

Zdecydowanie najczęstsza przyczyna drapania się. Pierwszym badaniem jakie wykonujemy w przypadku psa ze świądem jest przeczesane sierści bardzo gęstym grzebieniem- zbiera on ze skóry zarówno pasożyty jak i ich odchody. Najczęściej gryzącymi pasożytami są pchły. Wiele osób nie bierze pod uwagę inwazji ich owadów, bo pchły kojarzą się z brudem i zaniedbaniem, a nie z naszym ulubionym pupilem śpiącym w łóżku. Tymczasem mity dotyczące pcheł sprawiają że ich obecność wciąż jest bardzo częsta wśród naszych psów.

Najważniejsza informacja jeśli chodzi o pchły- złapać może je każdy pies. Również taki który nie ma kontaktu z innymi psami, albo wychodzi na spacery tylko w okolice bloku. Pchły możemy bez problemu przynieść do domu na butach- jaja tych owadów są bardzo rozpowszechnione w środowisku. Wykluwają się z nich larwy, które kryją się w ciemnych, wąskich miejscach- najczęściej między włóknami dywanów, pod meblami, w szczelinach podłogi. Taka larwa przeobraża się w dorosłą pchłę, wskakuje na chodzącego po mieszkaniu psa i inwazja się rozpoczyna. Ze względu na taki cykl życiowy pcheł, zupełnie nie zdaje egzaminu kąpiel psa w celu ich usunięcia. W czasie takiej kąpieli zabijemy jedynie kilka pcheł obecnych na psie, natomiast wszystkie larwy, jaja i pchły które przebywają właśnie poza psem, pozostaną nienaruszone.

Często właściciele nie wierzą że ich pies może drapać się z powodu pcheł, ponieważ nie widzą ich na psie. Tymczasem świąd wywołują substancje wstrzykiwane przez pchłę w trakcie ugryzienia- dlatego nie potrzeba wcale całej armii pcheł skaczących po psie żeby ten intensywnie się drapał. Jeśli po psie chodzi 1-2 pchły, nawet bardzo dokładne przeglądniecie jego sierści nie pozwoli nam ich znaleźć, a on wciąż będzie się drapał.

Dlatego bardzo ważne jest używanie przez cały rok preparatów zapobiegających inwazji pcheł- kropli lub obroży. Pozwoli to zdusić każdą inwazję pcheł na samym początku, kiedy na psie pożywia się tylko kilka tych owadów, przed złożeniem przez nie jaj. A jeśli nasz pupil złapie już pchły, oprócz użycia preparatów bezpośrednio na nim, niezwykle ważne jest usunięcie larw i jaj ze środowiska- częstym odkurzaniem, wytrzepaniem dywanów, wymianą pościeli, wypraniem posłania dla psa.

Poza pchłami występuje też wiele innych pasożytów które mogą powodować świąd u psa- takich jak świerzb, wszy, wszoły, cheyletiella. Są one mniej rozpowszechnione i najczęściej do ich wykrycia konieczna jest wizyta u weterynarza, a do zwalczenia podanie specjalnych środków, innych niż te działające przeciw pchłom.

 

2. Wysuszenie skóry

Wbrew pozorom jest to niezwykle częsty problem wśród psów, zwłaszcza małych ras. Ich właściciele śpią z nimi w łóżku, przytulają się do nich i zależy im na tym żeby ich pupile pięknie pachniały. Dlatego kąpią je niezwykle często w szamponach- czasem nawet raz w tygodniu. Tymczasem skóra psów zupełnie nie jest przystosowana do takiej pielęgnacji. Skóra psowatych, odziedziczona po wilkach jest dość delikatna i łatwo się wysusza bez obecności na jej powierzchni grubej, ochronnej warstwy lipidowej. Wilki dzięki tej warstwie mogły bez problemu wytrzymać deszcze, zimno, były chronione przed drobnymi skaleczeniami, a zapach wydzieliny gruczołów łojowych umożliwiał im wzajemną identyfikację. Współczesne psy odziedziczyły taką właśnie warstwę lipidową, która chroni ich skórę.

Mycie szamponem, który jest detergentem, zmywa ją całkowicie i pozostawia skórę psa niechronioną. Całkowita odbudowa dobroczynnej warstwy trwa nawet kilka tygodni, a zaczyna się dopiero po 2-3 dniach po kąpieli. Jeśli kąpiemy naszego psa zbyt często, jego skóra ulega przesuszeniu i zaczyna swędzieć. Często pojawia się wtedy też łupież, a włosy zaczynają być lepkie i tłuste. Bierze się to stąd że gruczoły łojowe chcąc chronić naskórek wzmagają swoja pracę i wydzielają dużo więcej mocno pachnącej, lepiej mazi. Im częściej psa kąpiemy, tym mocniej pracują te gruczoły, chcąc chronić skórę- nie są w stanie tego jednak zrobić, więc pies zostaje z przesuszona skórą i tłustym włosem. Właściciel chcąc umyć nieprzyjemny w dotyku włos znów kąpie psa i błędne koło się zamyka.

Receptą na ten problem jest jak najrzadsze kąpanie psa w szamponach. Można przemywać psa wodą żeby zmyć brud po spacerze, ale jak najrzadziej używać detergentów. Natomiast jeśli już kąpiemy psa częściej niż raz na 2 miesiące to koniecznie trzeba podawać mu doustnie preparaty z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, które przyspieszają odbudowę warstwy lipidowej i zmniejszają ryzyko przesuszenia skóry.

 

3. Alergie

W dzisiejszych czasach coraz częściej alergikami są ludzie i niestety coraz częściej też psy. Alergie dzielą się na środowiskowe (tzw. atopia) lub pokarmowe. W zależności od rodzaju alergenu pies drapie się albo sporadycznie (np. po zjedzeniu konkretnego rodzaju mięsa, w czasie pylenia jednego rodzaju traw) albo cały rok (alergia na karmę którą zjada, alergia na roztocza kurzu domowego). Diagnostyka alergii nie jest łatwą sprawą, a jej całkowite wyleczenie nie jest możliwe. Jeśli nasz pies ma nawracające problemy ze świądem, lub świąd odczuwa cały czas konieczna jest wizyta u weterynarza i w zależności od zaleceń albo stosowanie specjalnej diety hipoalergicznej (minimum przez okres 8 tygodni) albo wykonanie testów śródskórnych. Niektóre rasy częściej dotyka alergia- jeśli posiadamy West Highland White Terriera, Jack Russell Terriera, mopsa, labradora lub goldena nawracające epizody świądu warto skonsultować z lekarzem weterynarii.

lek.wet. Olga Dąbrowska